Cechy złej reformy

Każdy rząd wprowadza jakieś reformy. Problem polega na tym, że wiele pomysłów jest społecznie nieakceptowanych, przez co władze łagodzą swoje propozycje. Oczywiście, niektóre opcje są zwyczajnie bez sensu i słusznie, że obywatele nie chcą ich przyjąć. Jednak bardzo często obrona prawa jednej grupy społecznej czy przedstawicieli jednego zawodu prowadzi do rezygnacji z pomysłów, które mogłyby mieć świetny wpływ na polską gospodarkę, edukację i opiekę zdrowotną. Czasami radykalne zmiany są niezbędne, zwłaszcza gdy sytuacja osiągnęła już poziom krytyczny. Rządy nie decydują się jednak na podjęcie takich rewolucyjnych decyzji, bo to wiązałoby się z utratą władzy w kolejnych wyborach. Wszystko podporządkowane zostaje doraźnej polityce, krótkotrwałym interesom danej partii, a nie dobru państwa. Przez to reformy wprawdzie wchodzą w życie, ale często zredukowane do zmian kosmetycznych albo do dużych zmian pozbawionych tych elementów, które naprawdę miały sens w aktualnej sytuacji. Potem przychodzi następny rząd i wprowadza swoje pomysły, także kierując się w tym bardzo mocno głosami silnych grup, które na dane ugrupowanie głosowały. A przecież grupy te bronią często swojego statusu i swoich pieniędzy, bez patrzenia na dobro kraju. Ich zdanie jest ważne, ale nie może rządzącym odbierać odwagi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.