Sens i bezsens referendum

Coraz częściej w sytuacji, kiedy trzeba podjąć jakąś bardzo ważną polityczną decyzję o skutkach obejmujących wszystkich obywateli, ludzie zaczynają się domagać przeprowadzenia referendum. Takie rozwiązanie ma pewne wyraźne zalety, jest bowiem przyznaniem każdemu obywatelowi tych samych szans do decydowania o losach kraju. To demokracja w stanie czystym, nie licząca się z wszelkimi podziałami klasowymi, edukacyjnymi czy mieszkaniowymi. A jednak to, co może stanowić zaletę referendum, czasami staje się jego wadą. Nie jest tak, że wszyscy w Polsce mają wystarczające kompetencje, żeby chociaż w małym stopniu zrozumieć, jakie mogą być konsekwencje przyjęcia lub odrzucenia danego pomysłu. Ludzie dadzą więc sobą manipulować, słuchając polityków lub nie zawsze wiarygodnych mediów czy ekspertów. Pójdą zagłosować nie zgodnie z wiedzą, tylko pod wpływem jakiejś propagandy. Są takie kwestie, w których decydować powinni ludzie, którzy znają temat. Co z tego, że rząd ogłosi referendum i demokracja zwycięży, skoro mądrzy ludzie będą musieli podporządkować się tym znacznie mniej obeznanym z tematem, za to liczniejszym? Referenda są ryzykowne i należy stosować ja bardzo ostrożnie. Demokracja bezpośrednia bardzo często się nie sprawdza, chociaż na papierze wydaje się pięknym, bardzo równościowym wyjściem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.