Skutki nieznajomości polityki

Coraz bardziej w modzie jest mówienie, że ktoś nie interesuje się polityką, bo ma ciekawsze zajęcia. To prawda, że nie każdy musi z wypiekami na twarzy czytać o kolejnych głosowaniach rządu. Ale wypadałoby jednak wiedzieć, jakie są struktury władzy. Tymczasem brak zainteresowania polityką prowadzi równocześnie do braku elementarnej wiedzy na jej temat. Polacy, zwłaszcza ci młodzi, nie odróżniają władzy wykonawczej od ustawodawczej. Nie wiedzą, ilu jest posłów i senatorów. Nie znają zasad wyborczych i nie mają pojęcia, jak wiele decyzji leży w gestii lokalnych samorządów. A ludźmi, którzy nie orientują się w polityce, bardzo łatwo jest manipulować, bo można wmówić im nieprawdę. Nikomu nie chce się sięgać do źródeł, na przykład do ustaw czy kodeksów. Nawet konstytucja to dla wielu za skompilowana lektura. A media, które mogłyby jakoś prosto objaśniać świat polityki, zawsze go także komentują, często zgodnie z konkretną linią polityczną. Trzeba umieć odróżniać fakty od opinii, ale widzowie programów telewizyjnych czy czytelnicy gazet bardzo często nie potrafią tego robić. Kompetencje polityczne nie są czymś złym, należy je więc wyrabiać w sobie i w najmłodszym pokoleniu, żeby nie dać się zwodzić tym, którzy mają takie polityczne umiejętności, ale wykorzystują je cynicznie do własnych celów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.